Zuchy zgodnie stwierdziły, że w Kliniskach się dobrze bawiły. Zajęć było cale mnóstwo, ale dzielne maluchy dały radę. Wędrówka po jesiennym lesie też była przygodą, odkrywania kolorów, grzybów, szyszek. A na zakończenie grillowy obiadek. Daliśmy radę.